Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 28 2017

0745 f23f 600
Reposted fromh3x h3x viaszmaragdowykot szmaragdowykot
0006 ee80
Reposted fromtfu tfu viapffft pffft
8580 5d53

boyirl:

Graziano Locatelli

Dlaczego przyjaźni nie traktuje się na równi ze związkiem? A może jest lepsza? Dwoje ludzi pozostaje razem przez lata, a wiążą ich nie seks, nie atrakcyjność fizyczna, nie pieniądze, nie dzieci, nie własność, lecz wzajemna zgoda na bycie razem, wzajemne zobowiązanie wobec unii, która nie daje się skodyfikować. Przyjaźń oznacza bycie świadkiem dręczących nieszczęść przyjaciela, długich okresów nudy i rzadkich triumfów. To przywilej bycia przy drugiej osobie w jej najtrudniejszych chwilach i świadomość, że samemu też można się przy niej czuć podle.
— Hanya Yanagihara - Małe życie
8959 16ef
Reposted fromscorpix scorpix vianowaczi nowaczi
8674 593b
take a lover
Reposted fromstonerr stonerr viaelusive elusive
6121 b8fa
Reposted fromvandalize vandalize vianowaczi nowaczi
Jeśli o nic nie prosisz, niczego nie dostajesz.
— Regina Brett
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianowaczi nowaczi
Inny chłopiec powiedział, że miłość jest wtedy, kiedy pomagasz komuś płakać, gdy jest mu źle. Czyli jesteś z nim, gdy świat się wali, a nie wtedy, gdy zakochani otwieracie szampana.
— Iza Falkowska-Tyliszczak
Reposted fromnacpanaa nacpanaa via12czerwca 12czerwca
8083 038b 600

sapphonest:

throes-of-redemption:

afishhook-anopeneye:

my name is cow
and wen she sits
benethe the stall
withe tiny kit

I hav no hands
withe which to pat
I use mye tung
I lik the cat

my name is cat
and with tha kit
In front of stall
we lyk to sit

I feel her tongue
I say meow
I have a fren
Her name is cow

My name is kit
an here my ma
I skrach my chin
Withe lytle paw

An as ma gets
Her cow fren fix
I waite my turn
To get the liks

9963 8c57
touchme
5135 ea90
0231 3dea
4015 c407 600
Reposted frommegaflygon megaflygon viaikari ikari
8968 8848 600
Reposted fromjottos jottos viacziczi cziczi

Obudziłam się wczoraj w całkiem dobrym nastroju i nagle dopadł mnie marazm. Porównałam się bowiem do innych i zechciałam być tam, gdzie mnie nie ma, a wiadomo: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

Oto bowiem zajrzałam na facebooka i zobaczyłam, że kilkoro moich ulubionych blogerów jest na konferencji WHO w ramach Europejskiego Tygodnia Szczepień.

– Ech, też chciałabym tam być – westchnęłam w duchu . – Spotkałabym się z Marysią Górecką, Hafiją, Matają i Blog Ojcem, porozmawiałabym sobie z nimi, wysłuchała wykładów i prelekcji i po raz setny odetchnęła z ulgą, że szczepię dzieci i napisała kolejny tekst zachęcający do szczepień. Słyszałam dziś w radiu, że w Polsce już 30 tysięcy dzieci jest niezaszczepionych i jeżeli ten trend się utrzyma, grozi nam epidemia – pomyślałam i na chwilę zapomniałam o swoich „zmartwieniach”, jednak zaraz, patrząc jak moje koleżanki wrzucają wspólne zdjęcia na Instagram, znów zaczęłam marudzić. –  I wyszłabym z domu. Tak jak oni. Są teraz razem. A ja sama, wróć: z absorbującym niemowlęciem. Oni razem. Ja tu, w lesie, w dresach, między grzechotką a papką z marchewki. A oni tam, w Warszawie, wystrojeni, nasiąkają treściami z ciekawych prelekcji. Ja i oni. Dzieli nas przepaść – porównałam nas.

Słowo klucz: PORÓWNAŁAM.

Wszyscy bębnią o tym, jak być szczęśliwym. A ja dziś podzielę się z Wami niezawodnym sposobem na to jak się unieszczęśliwić. Gotowi?! 🙂

Potrzebujesz do tego dwóch rodzajów lusterek.

Zacznijmy od tradycyjnego, czyli tafli szkła, w której będziesz mogła się przejrzeć, najlepiej dużej, odbijającej całą twoją sylwetkę. Przydatnym rekwizytem będzie zdjęcie kobiety (lub mężczyzny, jeżeli nim jesteś) ucieleśniającej współczesny ideał piękna (lub przystojności).

Pozwólcie, że na chwilę zostawię Was samych i pójdę do internetu poszukać takiej kobiety.

<szuka>

Mamy to.

Przyjrzyj się dokładnie temu zdjęciu. Następnie rozbierz się do bielizny i spójrz wnikliwie na swoje odbicie w lustrze. Porównaj wasze twarze, włosy,  biusty, brzuchy, talie, biodra, nogi.

Niech zgadnę: od razu Ci lepiej, prawda? 😀

Drugim lusterkiem, którego potrzebujesz, jest lustro metaforyczne, w którym będziesz mogła przyjrzeć się swojej duszy, intelektowi, wiedzy, pozycji społecznej, osiągnięciom. Słowem, temu, co na pierwszy rzut oka niewidoczne, a jednak określające Cię. Rekwizytem, którego będziesz potrzebować do tego zadania będą inni ludzie i ich osiągnięcia.

Pomyśl na przykład o takiej Angelinie Jolie.

Piękna, inteligentna, odważna, bogata, utalentowana, matka szóstki, aktorka, zdobywczyni Oskara, reżyserka, zaangażowana w działalność charytatywną, Ambasador Dobrej Woli. A Ty? Co zrobiłaś i osiągnęłaś w życiu?

Albo taki Lew Tołstoj: wiesz, że znał kilkanaście języków obcych? Fenomenalny powieściopisarz. Jego „Anna Karenina” jest jedną z moich ukochanych książek – jeżeli nie czytałyście, polecam! Choć może lepiej nie czytajcie, bo gdy w trakcie lektury porównacie się do tytułowej bohaterki i zrozumiecie, że nikt nie kocha Was tak mocno jak Wroński kochał Annę, może Wam się zrobić smutno. Sorry, nie jesteście tak wyjątkowe jak Karenina, zbyt wiele Wam do niej brakuje!

Podaję takie nieosiągalne przykłady, znana aktorka i nieżyjący już pisarz, a przecież można sięgnąć bliżej. Na pewno masz w swoim otoczeniu kogoś, z kim zestawiony wypadasz naprawdę słabo. Aż wszystkiego się odechciewa, co? I nie chodzi o to, że życzysz mu źle, czy że przemawia przez Ciebie zazdrość lub jeszcze gorzej: zawiść. Nie, po prostu gdy widzisz, jak inni świetnie sobie radzą, jakie odnoszą sukcesy w życiu zawodowym, rodzinnym, towarzyskim i porównujesz ich do siebie, to przestaje Ci się wszystkiego chcieć… Bo takie właśnie podstępne są te porównania. Odbierają nam wiarę w nasze możliwości, zapał i energię do działania, podcinają skrzydła.

PORÓWNANIA do innych są są formą osądu nad sobą, a to rzadko kiedy wychodzi nam na plus.

Zawsze znajdziemy kogoś, kto ma lepiej od nas.
Kto zapamiętuje automatycznie wszystko, co przeczyta, choćby dotyczyło to najtrudniejszych zagadnień chemicznych, ekonomicznych czy fizycznych (pozdrawiam mojego męża).
Kto może pochłaniać tony słodyczy i węglowodanów, a wciąż ma płaski brzuch.
Kto ma pokłady cierpliwości dla swoich dzieci.
Kto ma niesamowity dryg do języków obcych i beztrosko włada sobie angielskim, niemieckim i włoskmi, a rosyjskim na poziomie komunikatywnym (pozdrawiam moją kuzynkę Karinę).
Kto z mlekiem matki wyssał umiejętność składania suchego prania tuż po zdjęciu go ze sznurka lub wyjęciu z suszarki, dzięki czemu nigdy nie ma krzeseł z górą suchego prania aż po sufit.
Kto w najbliższy weekend majowy wyjeżdża, a Ty jak i rok temu zostajesz w domu.
Kto ciągle podróżuje i zwiedza inne kraje i na dodatek ma perfekcyjną figurę (pozdrawiam What Anna Wears).

Miesiąc temu, po roku przerwy wróciłam do biegania. Co drugi dzień pokonuję 4 km (więcej nie jestem w stanie). Jestem z siebie bardzo dumna! Wtem na facebooku wyświetla mi się informacja, że koleżanka dwa razy w tygodniu pokonuje 10 km, choć też miała roczną przerwę. Rany, ale mam beznadziejną kondycję.. – myślę.

Wiele z Was, czytając to, myśli pewnie:
– O, Nishka ty przynajmniej przebiegasz te 4 km, ja po 1 km wysiadam..
– Daj spokój, ja nawet kilometra nie przebiegnę… – dołącza ze smutkiem następny porównujący się.

Mam propozycję: dajmy sobie spokój z tymi porównaniami. 🙂

A to oczywiście zaczyna się już w dzieciństwie. Jeżeli porównujesz oceny swojego dziecka do ocen jego kolegi, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości będzie porównywało swoje zarobki/zawodowe osiągnięcia/ilość pochwał od szefa itd. do innych.


Mówiąc do dzieci:
–  Taki z ciebie chudzielec, bo nic nie jesz, patrz jaką Kasia ma ładną sylwetkę.
lub
– Gdybyś nie jadł tyle słodyczy to byłbyś szczupły jak Staś.
…zwiększamy prawdopodobieństwo, że będą w przyszłości bardzo porównywać swoje sylwetki do idealnych ciał innych „Katarzyn” i „Stanisławów”.

Zarówno w kwestii wyglądu jak i sferze osiągnięć, myślenie porównawcze rzadko kiedy przynosi pozytywny skutek i zwykle nas unieszczęśliwia albo, jeżeli porównujemy się do „dołu”, napełnia pychą i poczuciem wyższości.
Jasne, są sytuacje, w których może stać się sprzymierzeńcem i stanowić motyw do rozwoju, np. ktoś widząc, że leniwa Nishka jednak zmobilizowała się i ruszyła tyłek, może wziąć z niej przykład i zacząć biegać, jednak lepiej w porównaniach nie przeginać.

Oczywiście nie da się zupełnie z innymi nie porównywać. Inni ludzie stanowią nasz kontekst i punkt odniesienia. Odnosimy się do nich, z niektórymi identyfikujemy się i aspirujemy do nich, traktując ich jak wzór, innych negujemy i stajemy wobec nich w opozycji.(„Nigdy nie zachowałabym się jak on”). Dzięki porównaniom, które są głównym elementem kontekstu społecznego, określamy swoją tożsamość.

— nishka
Reposted bylavendeloverjasmynkoallasuu
Poniżej kilka wskazówek, jak przestać oglądać się za siebie i zacząć być „tu i teraz” pracując na całe dobro, które jeszcze może nas spotkać: 

1. Zaakceptuj.
Cokolwiek się stało - to już przeszłość. Dokonałeś złej decyzji, powiedziałeś o jedno słowo za dużo, skręciłeś nie tam, gdzie trzeba - to już zostało dokonane. Jesteśmy tylko ludźmi mylącymi się i błądzącymi i nie zawsze będziesz dokonywał dobrych wyborów i postępował właściwie. Dopóki tego nie zaakceptujesz za każdym razem, gdy spotka cie coś przykrego, będziesz żałował i rozpamiętywał analizując, co mógłbyś zrobić lepiej. Prawda jest taka, że to absolutnie niczego nie zmieni - oczywiście możesz przeprosić za swoje niewłaściwe zachowanie, albo próbować naprawiać błędy, ale to nie spowoduje, że zostaną wymazane z przeszłości. Często działamy pod wpływem emocji, mamy za mało czasu na podjęcie rozsądnej decyzji, jesteśmy niedoinformowani - stąd wszystkie potyczki., które nie zawsze są w 100% są naszą winą. To cię w pewien sposób usprawiedliwia, ale w dalszym ciągu nie anuluje tego, co było. Jeśli ci to pomoże - wypłacz się, wykrzycz, daj upust emocjom, daj sobie chwilę, by przeżyć rozczarowanie po swojemu, a potem spróbuj odpuścić i ruszyć dalej. 

2. Wyciągaj wnioski.
Spróbuj wyciągać obiektywne wnioski z tego, co się wydarzyło. Wiele możemy się nauczyć o sobie -swoich słabszych i mocniejszych stronach - analizując to, co poszło nie tak i wyciągając wnioski. Dlaczego zdecydowałeś się postąpić tak, a nie inaczej? Czy następnym razem chciałbyś być lepiej poinformowany w pracy? A może nie radzisz sobie z nadmiarem obowiązków? Potrzebujesz zdecydowanie więcej czasu na podejmowanie decyzji? Jesteś uzależniony od innych? Spróbuj zanotować spostrzeżenia dotyczące tego, co się wydarzyło i następnym razem, kiedy będziesz musiał o czymś zdecydować przypomnij sobie, albo przeczytaj swoje spostrzeżenia.  

3. Spisz swoje oczekiwania.
Jeśli odczuwasz żal z powodu utraconej przyjaźni, pracy, złej decyzji dotyczącej finansów, spróbuj skupić się na tym, czego pragniesz, zamiast rozmyślać nad tym, co by było gdyby... Nie masz mocy zmieniania przeszłości, ale masz wpływ na swoją przyszłość. Np. skoro straciłeś pracę, w której czułeś się dobrze, zastanów się, w jaki sposób możesz dalej robić to, co lubisz. Nie dostałeś się do wymarzonej szkoły, więc przemyśl to, jak w inny sposób możesz zdobyć wiedzę, którą tam oferowano (możesz zapisać się na szkolenia, kursy i spróbować w następnej rekrutacji). Stwórz wizerunek siebie w miejscu, do którego chciałbyś/abyś dotrzeć. To odwróci twoją uwagę od przeszłości i pozwoli ci skupić się na działaniach przybliżających do celu. 

4. Spróbuj polubić „dzisiaj”.
Autentycznie zaangażuj się w „tu i teraz”. Wykorzystaj swoje zmysły do tego, by czerpać to, co najpiękniejsze z obecnej chwili: smacznego posiłku, zapachu wiosennych kwiatów, śpiewu ptaków, albo ulubionej muzyki. Spróbuj zauważać rzeczy, które wcześniej pomijałeś, bo wydawały ci się oczywiste. Bądź obecny, gdziekolwiek się znajdujesz, nie uciekaj myślami gdzie indziej. Słynna Oprah Winfrey mawia: „Cokolwiek przydarzyło ci się w przeszłości, nie ma nad tobą władzy teraz, bo twoje życie to chwila obecna”. Zaangażuj się w „teraz”, spróbuj polubić „dzisiaj” i odkryj sens tego, co jest wokół ciebie. Umysł ma problem ze skupianiem się na dwóch rzeczach jednocześnie, więc jeśli skierujesz swoją uwagę na to, co cię w danej chwili otacza, trudniej ci będzie oglądać się za siebie. 

5. Stwórz plan, który pomoże ci dezaktualizować to, czego żałujesz.
Na przykład: żałujesz, że nie spędzałeś/aś wystarczająco dużo czasu ze swoimi dziećmi, kiedy dorastały i teraz nie łączy was bliska i ciepła więź. Może spróbuj zaangażować się w opiekę nad wnuczętami - pokażesz dzieciom, że zależy ci na nich i będziesz miał/a okazję do odwiedzania ich. Przegapiłeś/aś okazję do rozwoju kariery zawodowej? Na rozwijanie swoich zainteresowań nigdy nie jest za późno - możesz zapisać się na szkolenia, albo nawet założyć własną działalność i wrócić do gry. W życiu nic nie jest czarne, albo białe. Nie wszystko to, czego żałujesz zdarzyło się wyłącznie z twojej winy. Wiele odcieni szarości składa się na to, gdzie jesteś teraz. Przeszłości nie uda ci się już pokolorować, ale zawsze możesz dodać blasku życiu, które masz teraz. 
Reposted byjasmynbananowoowieczkaannaa
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl